walesa-macierewiczrozmowa Lecha Wałęsy z Antonim Macierewiczem za „Człowiek z teczki” Sławomira Cenckiewicza w 1992 r.

LECH WAŁĘSA: Cześć Antoni, agent „Bolek” mówi, a nie wiesz kto? Wałęsa. Antoni, ty popełniałeś błędy, ja popełniałem błędy, ale musimy to odrobić. Ja nigdy nie grałem dla siebie, grałem dla Polski, myślałem, że będzie inaczej, myślałem, że oni są reformowalni, ale tak nie jest. Przypieprzyłeś mi trochę niesłusznie, to wszystko można było zrobić inaczej, trochę to spieprzyłeś. Ale dzisiaj widzę, że generalnie miałeś rację. Rzeczywiście jedno uderzenie w stół, takie może było konieczne, no stało się inaczej. Nie wiem, czy to nagrywasz czy też nie, no byłeś przecież ministrem, to znasz się na tym. Myślałeś, że jestem słaby, kilka razy dzwoniłem, myślałeś, że ze słabości, a ja dzwoniłem szczerze. Widzę się teraz odsuwasz tak jakoś na ok., a ty jesteś potrzebny Polsce, bo my gramy o Polskę. Chcę ci dać jeszcze raz szansę, porozmawiaj z innymi, z Janem [Olszewskim] i z innymi. Chcę raz jeszcze wrócić do starych układów, ale bez gry, szczerze. Chcę byś wziął zespół doradców, ale teraz ty, nie Jan. Patrzę na tego Szeremietiewa, to jest harcerstwo, to jest jechanie na nastrojach, nic z tego nie będzie. A ja chcę, żebyś ty raz jeszcze, z doświadczeniem, pracował dla Polski. Raz jeszcze do tego wrócił. Ja wiem, cała Polska zawyje. Ale to trzeba zrobić.

Ty przecież to czytałeś, to wiesz, byłem młody i głupi, młody chłopak, jak spytali w latach siedemdziesiątych, czy pomogę – to, co miałem powiedzieć, powiedziałem, że pomogę, a pieniądze to mu rzuciłem, pijany był ten oficer. Głupio robiłem, ale nie świństwa, nie zdradę, zdrajcą nie byłem. Zadzwoń do mnie za jakiś czas, zastanów się. Jestem zmęczony, strasznie zmęczony… Za jakieś dwa tygodnie zadzwonię. Zastanów się. Chcę żebyś wrócił, wziął doradców. Ty, nie Jan. Ja do ciebie dzwoniłem, tych komunistów to trzeba uderzyć, ich się inaczej nie da. Możemy jeszcze raz spróbować. Pamiętaj – dla Polski.

ANTONI MACIEREWICZ: Ty masz jeszcze przyszłość i jesteś potrzebny. I masz drogę, trzeba było to wtedy zrobić, możesz zawsze to zrobić – masz przed sobą rozwiązanie, nie podjąłeś go wtedy, możesz teraz. I ty zastanów się nad tym.

—————————–

Wałęsa z rady Macierewicza nigdy nie skorzystał, choć jeszcze w 1995 r., przed kolejnymi wyborami prezydenckimi, znów ponowił telefoniczny apel o współpracę… dla Polski.

źródło: Sławomir Cenckiewicz, „Człowiek z teczki”

Article source: http://niezwykle.com/tak-lech-walesa-rozmawial-z-antonim-macierewiczem-przeciez-to-czytales-to-wiesz-bylem-mlody-i-glupi-mlody-chlopak-jak-spytali-w-latach-siedemdziesiatych-czy-pomoge/