aPrzyszła zima zaśnieżona,
a z nią sanna wymarzona.
Przedszkolaki od poranka
tylko jeździć chcą na sankach.

A więc każde teraz dziecko,
biegnie rano za miasteczko.
Tam jest górka jak marzenie,
bo niemałe to wzniesienie.

Każdy chłopiec, czy dziewczyna –
najpierw się pod górkę wspina.
Chwilę później wielka frajda,
bo szus na dół i… hajda!

Idą w górę Antek, Hanka,
aby zjechać w dół na sankach.
Pod płozami lód aż zgrzyta –
ależ jazda znakomita!

Tutaj także mała Marta,
uczy jeździć się na nartach.
Czasem dobrze już szusuje,
częściej pupą… śnieg szlifuje.

Każdy zjeżdża w dół ze śmiechem,
bo zabawa tu jest w dechę.
Lecz nie dosyć nart i sanek,
bo wymyślił konkurs Franek.

Właśnie obaj z dużym Zdzichem,
przytaszczyli wielką michę.
– Kot w dół zjedzie w tej miednicy –
na nagrodę może liczyć!

– Ja w tej misce zaraz zjadę,
jeśli dacie czekoladę…
Bolek mrugnął tu do Oli
i do michy się wgramolił.

Całe o tym wie przedszkole,
że ten Boluś lubi Olę.
Nawet kraczą o tym wrony –
Bolek Oli – narzeczonym!

Chłopcy miską zakręcili,
na dół Bolka w niej spuścili.
Już po zboczu micha śmiga,
kręcąc w kółko się jak fryga.

Wszyscy głośno już się śmieją –
oto bobslej z karuzelą!
Nikt nie myślał, że ta miska,
jest pod spodem taka śliska.

Na wybojach jęczy głucho –
dziwny pojazd, niczym …UFO!
Kilka razy podskoczyła,
wreszcie w zaspie się zaryła.

Wtem zapadła martwa głusza –
Bolek w misce się nie rusza.
Z trwogą wszyscy na saneczkach,
jadą na dół do Boleczka.

A zuch siedzi w misce na dnie –
nie wie gdzie jest tak dokładnie.
I przewraca tak oczami,
jakby całkiem był pijany.

Wszyscy teraz się pytają:
– Gadaj Bolek – co się stało?
A on z michy się gramoli –
nic takiego – pupa boli!

Chłopcy lubią sport, zawody
i niezwykłe mieć przygody;
ale trzeba im bezsprzecznie
zawsze bawić się bezpiecznie!

Cezary Piotr Tarkowski

Tags : , ,

Article source: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/przygoda-na-gorce-cezary-piotr-tarkowski-2016-02