marcin-kwasnyTo chybione porównanie [Witolda Pileckiego z Jamesem Bondem – red.]. Tak samo jak zestawianie go z Johnem Rambo. Pilecki był poważnym człowiekiem. Rotmistrz przy całym swoim kręgosłupie moralnym i wierze, która była determinantą w jego życiu, był też obdarzony przez Boga wieloma talentami. To wymowne, że w czasie II RP Pilecki otrzymał Krzyż Zasługi za swoje działania społeczne! Stworzył spółdzielnię mleczarską, by ludzie nie płacili niebotycznych cen za mleko. Założył straż pożarną, dbał o edukację rolniczą mieszkańców wsi. Do tego pięknie malował i pisał wiersze.

[…] Będąc w Auschwitz, opracował plan inwazji aliantów na obóz. Wskazał na punkty, które powinny być zbombardowane, by odbyło się to bez narażenia życia więźniów. Pamiętajmy też, że w Auschwitz stworzył siatkę konspiracyjną. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej i w Powstaniu Warszawskim, broniąc reduty przy pl. Starynkiewicza. Rotmistrz działał na rzecz armii Andersa po wojnie, wykradając bardzo niekorzystne umowy handlowe między Związkiem Radzieckim a Polską. To m.in. za to został skazany przez władze ludowe na śmierć.
Odpowiadając na Pani wcześniejsze pytanie, James Bond mógłby się uczyć od Pileckiego. Nie chcę być złośliwy i powiedzieć, że czyścić mu buty.

[…] Życzyłbym sobie grywać postaci takiego formatu jak Pilecki.

[…] Rola Pileckiego wpłynęła na moje życie bardzo mocno. Zacząłem interesować się historią Żołnierzy Wyklętych: Łukasza Cieplińskiego, Zdzisława Brońskiego „Uskoka”, Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, Józefa Franczaka „Lalka”. Życie Pileckiego to oczywiście jeden wielki scenariusz filmowy. Rotmistrz mógłby swoim życiorysem obdarować wiele postaci. Ale bohaterów wyklętych jest wielu i oni czekają. Nie tylko na Łączce na odkopanie i na przywrócenie im właściwego miejsca. Panteonu, a nie panteoniku. Ale też czekają na przywrócenie ich do pamięci zbiorowej i polityki historycznej. Naród, który nie pamięta o przeszłości, nie zasługuje na dobrą przyszłość. Gdy ktoś mówi, że ma gdzieś nasz kraj, to tak, jakby pluł tym bohaterom w twarz. To do mnie dotarło z dużą mocą, gdy poznawałem życiorys Witolda Pileckiego. Ta wiedza zmieniła mój sposób patrzenia na życie. Siła rotmistrza zza grobu wciąż działa.

cały wywiad ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie”

 

Article source: http://niezwykle.com/james-bond-moglby-witoldowi-pileckiemu-czyscic-buty-marcin-kwasny-odtworca-rotmistrza-o-tym-jak-rola-w-filmie-pilecki-zmienila-jego-zycie/